-
Piątek, 30 września 2011
-
jak dobrze, że ten dzień się już kończy...
-
mam ochotę kląć, kląć, kląć siarczyście #złość #samoudręka
-
pobudka o piątej, wyprawienie panów do B. na badania, córki do szkoły i biegiem na dyżur
-
-
Czwartek, 29 września 2011
-
dyżur się kończy, a ja zaraz wyjdę z siebie
-
[^aniaklara] [^kociaciocia] najwyraźniej. Maniek w ogóle uwielbia otręby.
-
#wtem wchodzę do kuchni i widzę, że #kot pożera mój otrębowy chleb!
-
poranne #rower.owanie z wiatrem we włosach. to lubię.
-
-
Środa, 28 września 2011
-
mąż z córką dzisiaj nijak się nie dogadują, ale informowanie mnie o tym, kiedy jestem w wirze pracy to fatalny pomysł
-
[^ankam] trzy!
-
niespodziewany gość na kawie. dwa razy tego samego dnia. i ten sam!
-
bilet kupiony, więc w niedzielę do Trójmiasta!
-
rozmowa z mężem do trzeciej nad ranem, a teraz oczy na zapałki
-
-
Wtorek, 27 września 2011
-
miała przed południem wrócić do mnie moja apaszka, ale chyba ktoś o tym zapomniał
-
-
Niedziela, 25 września 2011
-
[^caminkowo] lubię!
-
słonecznie, leniwie, przyjemnie...
-
[^aniaklara] [^aniaklara] jaka cudnie kolorowa! :-)
-
-
Czwartek, 22 września 2011
-
szukam po całym mieszkaniu, a ten pod prześcieradłem #pokamańka
-
[^ankam] oraz tacy, co czekają i się martwią snując czarne wizje...
-
[^caminkowo] mam nadzieję, że wyczerpałam na dzisiaj limit niebezpiecznych zdarzeń
-
#ludziektorzy obiecują coś, a potem przepadają bez wieści...
-
w południe o włos od wypadku, po południu o włos od pożaru... do końca dnia daleko, więc, co jeszcze?...
-
[^ankam] oraz na widok mego kota nieco się zdumiał
-
pan informatyk wystawił diagnozę: spalona karta sieciowa. efekt burzy sprzed dwóch nocy.
-
-
Wtorek, 20 września 2011
-
po nocnej burzy i wyciu alarmów do świtu przydałoby się dodatkowych kilka godzin snu
-
-
Poniedziałek, 19 września 2011
-
[^lukocur] a tak niewinnie wyglądały czekając na kolację! ;-)
-
chyba zimno kotu #pokamańka
-
filmiki z wrocławskiego koncertu GM mnie rozkleiły... dlaczego mnie tam nie było!?...
-
[^caminkowo] w domu tylko rutinoscorbin, a że trochę niewyraźna jestem to w sam raz ;)
-
z nosa leci, fonia siada, głowa waży tonę
-
rozumiem spotkać przypadkiem raz. ale trzy razy jednego dnia?
-
taka przyjemna propozycja, a ja musiałam odmówić!
-
jak syn mówi, że schudłam, to chyba nie ściemnia?
-
[^aniaklara] o! w warsie takie smakowitości?
-
grzmi czy mam omamy słuchowe?
-
-
Niedziela, 18 września 2011
-
przyjemne spotkanie zakończyło się dziwnie smutno i zostawiłam ulubioną apaszkę, i w ogóle chyba jestem chora
-
[^caminkowo] a na wschodzie słoneczny i ciepły dzień... i dlatego pół dnia spędziłam na rowerze...
-
-
Sobota, 17 września 2011
-
wykopaliśmy, co trzeba, a teraz... syn zasmarkany, ja zachrypnięta, męża boli głowa i tylko córka się trzyma
-
-
Piątek, 16 września 2011
-
[^mycha643] oraz #kotyktóre są totalnymi leniwcami
-
[^lukocur] ależ proszę #pokamańka
-
dzięki podopiecznemu dziś mam wieczór z...electro house...
-
telefon w najmniej odpowiedniej chwili. no, ale przynajmniej koniec udręki.
-
na nic to czekanie...
-
wystawa bez (mniej lub bardziej oficjalnego) otwarcia - taką podjęłam decyzję. bo czym tu się chwalić. kilka zdjęć i tyle.
-






