ann-ka

Imię i nazwisko
ann-ka
Lokalizacja
biegun zimna
WWW

  • Piątek, 30 grudnia 2011

    • 17:51

      na pociechę zimne ognie

    • 17:48

      [^ankam] [^ankam] jaki stan ducha, takie i sny...

    • 17:48

      [^ankam] resztę przemilczę, bo jeszcze gorsza... :(

    • 17:48

      miałam makabryczny sen.dostałam na talerzu kotleta, który po przekrojeniu okazał się małym kotkiem. przepołowiony kotek miauczał żałośnie...

  • Czwartek, 29 grudnia 2011

    • 18:38

      "jesteśmy chodzącymi sprzecznościami, wojnami domowymi na dwóch nogach" #cytat

    • 18:23

      zgodziłam się na leki, ale odmówiłam (dwutygodniowego!) zwolnienia. chyba z moją głową jednak coś nie bardzo

    • 15:53

      pomalowałam na różowo paznokcie w nadziei, że równie różowo się poczuję. cóż za naiwność!

  • Wtorek, 27 grudnia 2011

    • 23:54

      odwyk od komputera czas chyba zakończyć?

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 23:59

      a teraz #uduśkotka

    • 23:58

      [^ankam] wiele niespodzianek, które im sprawiłam, a dla mnie chwilka słuchania na żywo P. Karpienia

    • 23:56

      wigilia Wigilii to był niezwykły dzień - podsumowały dzieci. zdecydowanie miały rację.

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 11:35

      chyba skuszę się na trzeci sezon #NurseJackie

    • 11:30

      wróciłam z porannego spaceru i mam przed sobą trzy godziny błogiej ciszy...

  • Środa, 21 grudnia 2011

    • 22:19

      miałam głosu nie używać, ale chyba musiałabym sobie usta zakleić super glue

    • 22:12

      [^caminkowo] ale przynajmniej nie wiesza się na niej, sprowadzając ją do parteru ;-)

    • 22:08

      [usunięty] szkoda, że mój Maniek nie ma choinki w d. , bo na razie się nad nią zwyczajnie pastwi.

    • 15:01

      no, to którą bombkę teraz? #pokamańka

      default picture
    • 09:16

      kilka diagnoz, zwolnienie, stos leków. niestety, żadne na uspokojenie.

  • Poniedziałek, 19 grudnia 2011

    • 23:47

      zabawa z wężem była wyczerpująca #pokamańka

      default picture
    • 21:35

      tymczasem kawa, książka i kocyk oraz kochany mruczek tuż obok

    • 21:32

      [^caminkowo] na natrętne, męczące, wykańczające psychicznie myśli chyba nie pomoże. a szkoda.

    • 19:30

      niech mi ktoś głowę odrąbie, albo chociaż mózg zresetuje, please!

    • 19:14

      pościelowe #pokamanka

      default picture
    • 13:05

      wyobraźnia bywa przekleństwem. dziś podsuwa mi czarne wizje. najczarniejsze. a poszła, precz!

    • 10:13

      męczyłam się przez weekend, więc jutro jednak lekarz

  • Piątek, 16 grudnia 2011

    • 12:35

      jak jestem potrzebna - ok, ale jak ja potrzebuję to już nie ok. i jak się mam nie złościć?

    • 11:13

      dobry nastrój diabli wzięli

  • Czwartek, 15 grudnia 2011

    • 19:13

      chyba czas do domu wreszcie

    • 18:48

      mój ulubieniec znów chory, biedaczek i do kogóż dzwoni się wyżalić?

    • 18:19

      [^caminkowo] nieładnie ;-)

    • 18:18

      komputer zdaje się chce zostać unicestwiony dzisiaj #wyraz

    • 16:11

      i jak nie wierzyć w telepatię? intensywnie myślałam dziś o dwóch dawno nie widzianych osobach i proszę! - jedna napisała, druga zadzwoniła.

    • 15:19

      powinnam była notować, komu książki pożyczam. teraz szukaj wiatru w polu! #aniechto #szlag

  • Środa, 14 grudnia 2011

    • 18:42

      [^caminkowo] ale przynajmniej nie na fotelu u fryzjera, jak ja wczoraj ;-)

    • 18:37

      jeszcze godzinka, jeszcze... i do domu... wreszcie...

  • Wtorek, 13 grudnia 2011

    • 13:58

      #wtem zadzwoniła koleżanka ze studiów i ani się obejrzałam, a pierwszy tydzień lutego przyszłego roku już zaplanowany!

    • 13:55

      no, właśnie... lecz gdzie to jest?...
    • 13:30

      informatyk czasu nie miał, to sobie poradziłam sama #jestemzsiebiedumna

  • Poniedziałek, 12 grudnia 2011

    • 22:10

      #inka i dalejże do pisania...

    • 20:00

      może nie wyszedł szczególnie urodziwie, ale poza tym rewelacja (przepis tu: [kwestiasmaku.com](s))

      default picture
    • 19:48

      "no, ale jak można zrobić kanapkę bez chleba, człowieku!" - wykrzyknęła córka do ojca

    • 19:47

      [^caminkowo] już?

    • 19:46

      "nie myśl o tym za wiele, nie dzwoń, nie przepraszaj" - więc jednak uchodzę za histeryczkę...

    • 19:42

      jak się będą powtarzały TAKIE popołudnia to chyba źle skończę

  • Piątek, 9 grudnia 2011

  • Czwartek, 8 grudnia 2011

    • 14:29

      spotkanie przed dyżurem rozłożyło mnie na czynniki pierwsze i jak teraz mam pracować?

  • Środa, 7 grudnia 2011

    • 18:19

      dwie ustawy i kodeks do przeczytania, oj

    • 16:21

      [^caminkowo] obawiam się, że długo tam nie pomieszka... a ja nawet tymczasowo nie mogę go przygarnąć :/

    • 16:19

      kłaniał mi się jakiś ktoś, uśmiechał, ale kto to taki?!

    • 11:57

      otworzyłam dzisiaj drzwi, a na wycieraczce kociak! chyba nowy lokator naszej piwnicy?